Kiedy myślimy o południowym słońcu, ciągnących się po horyzont winnicach i urokliwych miasteczkach z czerwoną dachówką, nasze myśli automatycznie wędrują ku Włochom lub Francji. Tymczasem zaledwie kilka godzin jazdy samochodem od południowych granic Polski kryje się region, który oferuje ten sam niespieszny klimat, wybitne wino i architekturę zwalającą z nóg – a wszystko to za ułamek ceny zachodnioeuropejskich kurortów. Morawy, bo o nich mowa, to historyczna kraina, która dla wielu turystów z Polski wciąż pozostaje jedynie tranzytowym pasem asfaltu w drodze do Chorwacji. To ogromny błąd. Znajdziesz tu potężne podziemne systemy jaskiń, studenckie ośrodki miejskie, wspaniałe barokowe pałace dawnej arystokracji i ukryte w ziemi piwniczki. Niezależnie od tego, czy masz do dyspozycji krótki, wyrwany z kalendarza weekend, trzy dni, czy tydzień na pełen relaks – ten plan wycieczki po Morawach pomoże Ci zaplanować idealną trasę. Odpalaj silnik, kupuj czeską winietę i ruszaj na południe!
Morawy na weekend – gotowy plan podróży samochodem z Polski
Krótki, dwudniowy wyjazd z Polski to idealna propozycja dla mieszkańców Śląska, Małopolski czy Dolnego Śląska. Dzięki autostradzie D1, dojazd z okolic Ostrawy w głąb regionu jest szybki i bezproblemowy. W tak krótkim czasie musimy postawić na absolutne klasyki, które nie wymagają spędzania wielu godzin za kółkiem.

Ołomuniec
Poranek rozpocznij od wizyty w Ołomuńcu, dawnym historycznym centrum Moraw, które swoim urokiem ustępuje chyba tylko Pradze. Zaparkuj w pobliżu historycznego centrum i skieruj się na Górny Rynek. To tutaj wznosi się potężna, wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO Kolumna Trójcy Przenajświętszej. Jest tak gigantyczna, że w jej dolnej części mieści się mała kaplica. Spacerując dalej, zwróć uwagę na ratuszowy Zegar Astronomiczny. Różni się on diametralnie od swojego praskiego odpowiednika, ponieważ w czasach komunizmu został przebudowany. Zamiast świętych i aniołów, o pełnych godzinach w oknach pojawiają się figury robotników, sportowców i rolników.
Będąc w Ołomuńcu, koniecznie musisz zjeść tvarůžky (twarożki ołomunieckie). To niezwykle aromatyczny, dojrzewający ser, który tradycyjnie podaje się z ciemnym pieczywem, masłem, cebulą i oczywiście kuflem doskonale schłodzonego czeskiego piwa.
Morawski Kras
Popołudnie to czas na bliskie spotkanie z potęgą natury. Skieruj się na południe w stronę Morawskiego Krasu, zatrzymując się w okolicy Skalnego Młyna. Twoim celem są Jaskinie Punkvy – najpiękniejszy podziemny system w tej części Europy. Pamiętaj, aby bilety zarezerwować z kilkutygodniowym wyprzedzeniem, ponieważ rozchodzą się błyskawicznie! Trasa turystyczna poprowadzi Cię przez zachwycające sale pełne stalaktytów, aż nagle wyjdziesz na dno gigantycznej, mającej ponad 130 metrów głębokości Przepaści Macocha. Widok nieba z dna tej rozpadliny robi kolosalne wrażenie. Powrót na powierzchnię odbywa się łodziami, które płyną tajemniczą, podziemną rzeką Punkvą. Wieczorem przejedź do pobliskiego Brna na nocleg i kolację w jednej z setek świetnych, lokalnych knajp.
Brno
Niedziela to czas na poczucie wielkomiejskiego rytmu. Brno to miasto o niepowtarzalnej, bardzo luźnej atmosferze. Zacznij od wspinaczki na górującą nad miastem Twierdzę Špilberk, niegdyś najcięższe więzienie w monarchii habsburskiej. Dodatkowo spacer po surowych kazamatach pozwala poczuć oddech historii. Następnie zejdź do centrum i zajrzyj na Targ Kapuściany (Zelný trh). Oprócz zakupu lokalnych owoców, możesz tu wejść do podziemnego labiryntu korytarzy, w których dawniej przechowywano zapasy. Tuż obok znajduje się fascynująca, choć mroczna Kostnica pod kościołem św. Jakuba – drugie co do wielkości tego typu ossuarium w Europie. Zanim wyruszysz w drogę powrotną do Polski, zatrzymaj się na Placu Wolności na klasyczny czeski obiad: pieczoną kaczkę z czerwoną kapustą i knedlikami.

Zobacz także: Co i gdzie zjeść na Morawach?
Idealny tydzień na Morawach Południowych, trasa, atrakcje i noclegi
Jeśli masz do dyspozycji pełne siedem dni, możesz zwolnić tempo i prawdziwie zanurzyć się w lokalnej kulturze. Ta trasa skupia się na południowych krańcach regionu, blisko granic z Austrią i Słowacją, gdzie słońce operuje najmocniej, a tradycje winiarskie są najżywsze.
Dni 1 i 2: Brno jako kulturalna i gastronomiczna baza
Przez pierwsze dwa dni poznaj dogłębnie stolicę regionu. Zrealizuj punkty z planu weekendowego (Špilberk, Kostnica, podziemia), ale drugiego dnia skup się na architekturze. Brno to mekka modernizmu. Absolutnym hitem jest Willa Tugendhatów, zaprojektowana przez Ludwiga Miesa van der Rohe. Budynek z 1930 roku zachwyca przesuwnymi ścianami okien i oniksem w salonie. Bilety rezerwuj nawet trzy miesiące wcześniej! Wieczory w Brnie to czas na bar-hopping; miasto słynie z wybitnych koktajlbarów, takich jak „Super Panda Circus”, i rzemieślniczych browarów.
Na nocleg wybierz Grand Palace Brno – Small Luxury Hotels of the World w samym sercu miasta, by połączyć doskonałą lokalizację z luksusowym historycznym wnętrzem lub Hotel Pegas Brno, w którym działa jeden z najstarszych lokalnych minibrowarów.
Dzień 3: Mikulov – romantyczna stolica wina
Trzeciego dnia zjeżdżamy na słoneczne południe do miasteczka Mikulov. Miejscowość wygląda jak z pocztówki – wznosi się na białych wapiennych skałach. W centrum góruje potężny, barokowy zamek z imponującą biblioteką oraz gigantyczną beczką na wino w piwnicach. Po zwiedzaniu zamku podejmij krótki wysiłek i wejdź na Świętą Górkę (Svatý kopeček). Biała kaplica na szczycie to idealne miejsce na podziwianie zachodu słońca nad morawskimi winnicami. Wieczorem skieruj się do tradycyjnej piwniczki (sklípku) na degustację doskonałego szczepu Pálava.

Zdecydowanie na nocleg polecamy Wellness Hotel Volarik. Oferuje genialne centrum odnowy biologicznej na dachu z basenem typu infinity, z którego roztacza się obłędny widok na zamek. Budżetową, ale urokliwą opcją jest rodzinny Penzion, vinný sklep a café Bárta.
Dzień 4: Baśniowy Zespół Lednicko-Valticki
Kilkanaście kilometrów od Mikulova leży obszar, który często nazywa się „Ogrodem Europy”. Potężny ród Liechtensteinów stworzył tu krajobraz idealny, łącząc swoje rezydencje systemem stawów, lasów i alei. Zacznij od zwiedzania Pałacu w Lednicach, którego neogotycka fasada przypomina brytyjskie rezydencje. Przejdź się po olbrzymim parku, by dotrzeć do 60-metrowego Minaretu. Po południu przenieś się do bardziej surowych, barokowych Valtic. W podziemiach tutejszego zamku znajduje się Narodowy Salon Win, gdzie możesz wykupić program wolnej degustacji i smakować 100 najlepszych win wyselekcjonowanych na dany rok w całych Czechach.
Dzień 5: Znojmo – korniszony i podziemne labirynty
Kierujemy się na zachód, do miasta wznoszącego się nad rzeką Dyją. Znojmo to historyczna perełka. Wybierz się na spacer pod Rotundę św. Katarzyny, z której tarasów widać dziką dolinę rzeki – obszar Parku Narodowego Podyjí. Miasto słynie z doskonałych korniszonów, ale jego największym sekretem są Podziemia Znojemskie. To niemal 30 kilometrów wydrążonych w skale tuneli. Standardowa trasa jest fascynująca, ale dla odważnych dostępne są też trasy ekstremalne, gdzie trzeba przeciskać się przez wodę i błoto w kaskach z latarkami!
Penzion Kaplanka to niezwykle klimatyczny obiekt w zabytkowej kamienicy, zawieszony tuż nad brzegiem kanionu rzeki Dyi, oferujący niesamowity, romantyczny widok z okien.
Dzień 6: Słowacko – rejs kanałem i morawski folklor
Na szósty dzień przenieś się na wschód Moraw Południowych, do regionu zwanego Slovácko. To kraina, gdzie tradycja jest wciąż żywa. Zobacz otwarte muzeum wsi w Strážnicach, by poznać dawną architekturę, a następnie wypożycz niewielką motorówkę i wybierz się na rejs po Kanale Baťy. Ta sztuczna droga wodna zbudowana przez słynnego przedsiębiorcę obuwniczego to fantastyczny pomysł na leniwe popołudnie na wodzie. Wieczorem zajrzyj do kompleksu zabytkowych piwniczek winiarskich Plže w Petrovie, które dzięki swoim biało-niebieskim zdobieniom przypominają osadę hobbitów.
Dzień 7: Relaks pod wapiennymi skałami Pálavy
Ostatni dzień to czas na oddech przed powrotem do szarej rzeczywistości. Doskonałym wyborem są okolice zbiorników zaporowych Nové Mlýny. Można tu uprawiać windsurfing lub po prostu leniuchować. Świetną, nowoczesną alternatywą jest wizyta w Aqualand Moravia. Ten wielki park wodny posiada znakomitą strefę termalną na świeżym powietrzu. Pływanie w gorącej wodzie z widokiem na górujące w oddali wzgórza Pálavy to godne pożegnanie z tym niezwykłym regionem.
Morawy w 3 dni, co zobaczyć? Intensywny plan zwiedzania
Jeżeli udało Ci się wygospodarować długi weekend, musisz przygotować się na dość intensywne, ale dające mnóstwo satysfakcji zwiedzanie. Ten plan to kompresja najważniejszych punktów widokowych, historycznych i smakowych Moraw. Będzie dużo chodzenia, ale i dużo pysznego jedzenia.
Dzień 1: Od pałacowych komnat po winne piwnice
Przyjeżdżasz z Polski i omijasz na razie północne tereny. Zmierzaj prosto na południe do Zespołu Lednicko-Valtickiego. Odwiedź z samego rana ogrody w Lednicach, zachwyć się potężną szklarnią palmową i wejdź na Minaret. Wczesnym popołudniem przejedź do Valtic, by pod zamkiem wziąć udział w szybkiej degustacji w Narodowym Salonie Win. Późnym popołudniem zamamelduj się w oddalonym o kilka minut jazdy Mikulovie. Zobacz imponujący rynek, wejdź na dziedziniec mikulovskiego zamku, a wieczór – obowiązkowo – zarezerwuj na spacer na Świętą Górkę i kolację w tradycyjnej morawskiej winiarni połączoną z degustacją lokalnych wędlin i serów. Nocujesz w Mikulovie.
Dzień 2: Z głębi Ziemi do serca miasta
Rano wymelduj się z hotelu i wyrusz na północ, uderzając w stronę Morawskiego Krasu. Spacer przez zachwycające korytarze Jaskiń Punkvy zajmie Ci około dwóch godzin. Spojrzenie w górę z dna Przepaści Macocha pozwoli Ci złapać oddech po wczorajszych miejskich wędrówkach. Prosto stamtąd kieruj się do Brna. Stolica Moraw też ma świetne zaplecze restauracyjne na późny obiad. Po jedzeniu wyrusz na szybki obchód starówki: zacznij od górującej nad horyzontem Katedry św. Piotra i Pawła na wzgórzu Petrov (skąd w południe dzwony biją już o godzinie 11:00), przejdź przez Stary Ratusz z legendarnym „Smokiem Brneńskim” i wczuj się w wielkomiejski wieczorny klimat, na przykład odwiedzając jedną z knajpek przy placu Jakuba (Jakubské náměstí). Nocujesz w Brnie.
Dzień 3: Barokowy majestat przed drogą do domu
Kierując się już w stronę polskiej granicy, nie zapomnij o genialnym przystanku, jakim jest Ołomuniec. To miasto jest znacznie spokojniejsze niż Brno, a architektonicznie zachwyca na każdym kroku. Skup się na spacerze po połączonych rynkach (Górnym i Dolnym). Zrób pamiątkowe zdjęcie przed socrealistycznym Zegarem Astronomicznym i stań w cieniu olbrzymiej Kolumny Trójcy Przenajświętszej. Zanim natomiast wsiądziesz w samochód, znajdź klasyczną „hospodę” i zamów svíčkovą na smetaně – delikatną polędwicę w śmietanowo-warzywnym sosie z puszystymi knedlikami. Z pełnym brzuchem i głową pełną wrażeń z łatwością pokonasz ostatnie kilometry trasy.
Zakończenie: Dlaczego na Morawy trzeba wrócić?
Planując wyjazd, często staramy się zrealizować wszystkie punkty „z kartki”. Morawy jednak szybko weryfikują takie podejście. To miejsce niezwykle różnorodne, oferujące relaks w termach, aktywny wypoczynek w jaskiniach, kulturalne odkrycia w dużych miastach i totalny eskapizm w małych wioskach. Niezależnie od tego, który z powyższych planów wybierzesz, bądź przygotowany na jedno – Morawy uzależniają. Z pewnością zaledwie kilka dni po powrocie zaczniesz wertować mapę w poszukiwaniu kolejnego pretekstu, by ponownie przekroczyć południową granicę. Szerokiej drogi!
Zobacz także: Wyjazd na Morawy: kompletny przewodnik
Autorka: Magdalena Łydka – miłośniczka podróży, szczególnie tych na Bałkany. Copywriterka specjalizująca się w tematyce podróżniczej, która pracę w korporacji zastąpiła tworzeniem stron internetowych i podróżowaniem. Każdą wolną chwilę spędza w podróży z dobrą książką i notesem. Autorka kilku ebooków o Chorwacji, Bałkanach i Półwyspie Apenińskim. Ulubione miejsce do pracy: wyspa Korčula w Chorwacji.


